Pewnie słyszeliście o tej słuchawce, "że 41 megapikseli, ze najlepszy aparat, że zdjęcia jak lustrzanka bla bla bla". Praw...

Nokia Lumia 1020



Pewnie słyszeliście o tej słuchawce, "że 41 megapikseli, ze najlepszy aparat, że zdjęcia jak lustrzanka bla bla bla". Prawda jak zwykle leży gdzieś po środku. Lumia 1020 to całkiem sprawnie działający telefon pod kontrolą systemu Windows Phone 8.1. System jaki jest, każdy widzi - jednym się może podobać, drugim nie. Jednak niezaprzeczalną wadą numer jeden jest ciągle wspominany brak aplikacji. Jasne, 99% najpopularniejszych aplikacji tam jest. Ale czego nie ma? Na przykład: większości aplikacji bankowych nie ma na WP. Brak aplikacji umożliwiających obsługę kamer sportowych i innych podobnych urządzeń sterowanych przez wifi. Brak Stravy :)

No ale wróćmy do telefonu i jego aparatu. Żeby było jasne, zdjęcia wykonane 1020 są naprawdę świetne. Niestety słaby procesor i cała reszta sprzętu nie nadąża za ogromnym sensorem i zrobienie jednego zdjęcia trwa kilka dobrych sekund. Ostrzenie też pozostawia wiele do życzenia, wydłużając czas zrobienia jednego zdjęcia. Więc jeśli ktoś chce robić zdjęcia dzieci, ptaków czy innych ruchliwych obiektów to niestety, nie tym telefonem. Można co prawda wykorzystać do tego możliwość kręcenia filmów full HD i używania cyfrowego bezstratnego zoomu x4 co daje duże możliwości kadrowania, a następnie "robić" zdjęcia z klatek z nakręconego filmu.

Samo kadrowanie to piękna sprawa. Najpierw robimy zdjęcie, a następnie je sobie kadrujemy kiedy znajdziemy na to wolny czas, np. po powrocie do domu. Oczywiście aparat wtedy cały czas skaluje zdjęcie do 5Mp, co i tak w dalszym ciągu jest zdjęciem dobrej jakości. Sprawia to że 1020 jest naprawdę dobrym aparatem do robienia zdjęć krajobrazów. Makro niestety nie wychodzi już tak dobrze - minimalna odległość do złapania ostrości to 15cm.

http://smartcam.club/node/3296

Na koniec najsmutniejsza sprawa. Szukając po internetach można trafić na przykre informacje o tym że płyty główne w Lumiach 1020 zwyczajnie po jakimś czasie się psują. Tak było z Lumią Justyny, połowa zdjęć z Eurotripu 2015 została stracona bo Lumia przestała działać gdy byliśmy w Słowacji. Danych nie udało się odzyskać (brak karty SD się kłania), a telefonu nie dało się naprawić. Swoją Lumię sprzedałem jakiś czas później. Co jak co, ale te telefony z uwagi na swój gigantyczny aparat, podobnie jak Nokia 808 trzymają dość mocno cenę. Ocena ogólna - teraz nie polecam tego telefonu, chyba że na krótko żeby zrobić nim parę zdjęć i sprzedać. Lumia 920 jest prawie tak samo dobra a kosztuje już teraz sporo mniej. A nadchodzącą 1030 radzę potraktować z dużą dawką ostrożności, do tego pewnie będzie kosmicznie droga.

- AREK



Może to też Cię zainteresuje:

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram

Find us on Facebook

Popular Posts