Dzisiaj parę słów o kamerce sportowej Xiaomi Yi, obecnej już dość długo na rynku, bo doczekała się już następcy. Co tu o niej napisać co je...

Kamerka sportowa Xiaomi Yi

Dzisiaj parę słów o kamerce sportowej Xiaomi Yi, obecnej już dość długo na rynku, bo doczekała się już następcy. Co tu o niej napisać co jeszcze nie zostało napisane? Hmmm... Kamera robi świetne zdjęcia. Serio, jeśli jeszcze światło dobrze siądzie to naprawdę fotki są rewelacyjne, jak na tak tanią kamerkę. Bateria trzyma długo, z uwagi na brak jakiegokolwiek wyświetlacza. 

Akcesoria są bardzo tanie, nawet na polskim rynku. Obecnie na Aliexpress kamerkę da się trafić za jakieś 70 baksów w wersji gołej. To chyba dwa razy taniej niż GoPro w biedzie? Apka do odbsługi kamery sprawia czasem problemy przy zgrywaniu zdjęć, ale to już kwestia tego czy Xiaomi znowu skopało coś w samej aplikacji, czy też naprawili błędy z poprzedniej aktualizacji. Loteria.

I tutaj dochodzimy do głównego, moim zdaniem, atutu Yi. Cena. W końcu mówimy o kamerze sportowej, czyli z założenia takiej, wykorzystywanej w czasie uprawiania różnego rodzaju aktywności fizycznej. Otóż, podczas uprawiania sportu, a zwłaszcza podczas nagrywania czegokolwiek podczas uprawiania sportu - mogą stać się różne nieprzewidziane rzeczy. I mówię tu o tych rzeczach które sprawią, że zdarzy się wypuścić kamerę z rąk na asfalt, do wody czy też w jakąś bliżej nieokreśloną przepaść. I właśnie w tym przykrym momencie człowiek uświadamia sobie, że wypadło mu z ręki i roztrzaskało się w drobny mak te dwieścieparę złotych. I tak naprawdę to bardziej szkoda tych zdjęć i filmów, które były na urządzeniu niż samego urządzenia.

Czy tak samo pomyśłaby ten człowiek gdyby strzaskał/utopił nowe GoPro 5 Black za dwa tysie? Wątpię.
Czy może mając jednak do wydania dwa tysiące złotych na urządzenie które ma kręcić filmy sportowe, czy wtedy nie lepiej kupić kilka kamer i używać ich jednocześnie do nagrywania paru ujęć w tym samym czasie zamiast jednej?

Na koniec mała galeria zdjęć w wersji bez jakiejkolwiek obróbki i kompresji:



Może to też Cię zainteresuje:

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram

Find us on Facebook

Popular Posts