Jeśli bloger-podróżnik (a za takiego przynajmniej staramy się pozować) nic nie pisze przez cały miesiąc to może to oznaczać kilka rzecz...

Sezon burz



Jeśli bloger-podróżnik (a za takiego przynajmniej staramy się pozować) nic nie pisze przez cały miesiąc to może to oznaczać kilka rzeczy. Mianowicie:

- szlak go trafił - poszedł gdzieś w pierony, tam gdzie roaming jeszcze nie dotarł i nie ma jak dać znać, że żyje;
- szlag go trafił - tego chyba nie muszę tłumaczyć;
- szefo go trafił - siedzi gdzieś w pracy i musi mocno zasuwać, żeby zdążyć przed dedlajnem;
- wszystkie trzy powyżej.

W naszym przypadku, pomiędzy moją pracą w korpo, Justyny opieką nad dziećmi i domem (który i tak wiecznie wygląda jakby ktoś wczoraj wrócił z wyprawy dookoła świata i rozsypał wszystkie zabawki), praniem i całą resztą... Pomiędzy tym wszystkim, są ukochane weekendy.

Gdy tylko zrywam się z pracy krzycząc "Yabba Dabba Doo!" ruszamy gdzieś, robić coś. Szkoda, że po tym czymś często brakuje sił i czasu, żeby coś o tym napisać.

Dlatego lipiec załatwiamy jak burza - skrótem wiadomości z całego miesiąca - mam nadzieję, że taka forma nikogo nie zniechęci do czytania naszego bloga, obiecuję że będziemy takich skrótów unikać, choćby z szacunku do czytelników i pięknych miejsc, które odwiedzamy. W końcu w życiu nie chodzi o czekanie, aż burza minie - chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu! (Vivian Green takie mądre cytaty rzucała na lewo i prawo).


Weekend pierwszy: Ostrava - Landek.


U naszych kochanych braci z południa, zaraz obok Czeskiej stolicy Śląska znajduje się park Landek - będący jednocześnie wielkim muzeum górniczym, z tonami atrakcji: wieża widokowa, posąg Wenus, dinozaury, kolej wąskotorowa, korty tenisowe i siłownie, kantyna w cechowni... 





Tam trzeba jechać, i trzeba zasmakować zupy czosnkowej z jajkiem!




Weekend drugi: Tour de Silesia 2017

Tu akurat rola dzieciarni i małżonki polegała na wspieraniu mnie w pokonaniu dystansu 370 kilometrów w pierwszej edycji Tour De Silesia.





Dodam tylko, że był to dystans mini :) Na trasie urzekł nas zajazd rowerowy Nawsie w Bolęcinie.




Weekend trzeci: Rapha Rising 2017

Coroczny challenge na nabijanie metrów przewyższeń w lipcu, dla mnie nie był szczególnym wyzwaniem (Tour De Silesia nabiło mi 3200 z docelowych 4600), ale dla małżonki już tak - nie miała zbyt dużych możliwości kręcenia w tygodniu, z powodu mojej pracy, więc w weekendy trzeba był nadrabiać. Sobotni wieczór ruszyliśmy więc na Górę Świętej Anny, zobaczyć jak znoszę podjazdy z dwójką brzdąców.





W niedzielę, pewny już swoich możliwości zabrałem całą rodzinkę w góry Opawskie, gdzie zmierzyliśmy się z podjazdem pod Biskupią Kopę, tym razem od strony Czeskiej.





 Weekend czwarty: Rapha Rising, Rapha Womens 100

W niedzielę upływał termin wyzwania Rapha Rising, więc w sobotę trzeba było mocno dokręcić metrów. Wybór padł na Pradziada. Co ciekawe, Magda była na nim już trzeci raz w swoim krótkim życiu :) 






Niedziela to coroczne małe święto Kobiet na rowerach - na całym globie zbierają się grupy pięknych rowerzystek i wspólnie pokonują dystans 100km.






 Justyna zabrała się ze świetną grupką z okolic Częstochowy - Cycling Jura Women, przy okazji poznając kilka nowych koleżanek. Ja rządziłem z dzieciakami w Częstochowie i Olsztynie, czekając na żonę. Było upalnie i burzowo.




Weekend piąty: Prawie zepsuty przez moje sobotnie nadgodziny. Rowery były wykluczone, wszyscy potrzebowaliśmy detoksu od dwóch kółek, po wyzwaniach Raphy. Udało się nam uratować wieczór wybierając się na pięknie położone pole namiotowe w Dolinie Będkowskiej, obok schroniska Brandysówka.






 Mati przespał pierwszą noc w namiocie - już wiemy, że takie wypady będziemy robić częściej. W niedzielę pospacerowaliśmy jeszcze po innych dolinkach w pobliżu Krakowa i wróciliśmy do domu, żeby w końcu trochę odpocząć... Ufff.




Sezon burz za nami, pozostało nam jeszcze wytrwać te parę tygodni, bo już niedługo zaczynamy urlop - ojjj będzie się działo!  

- Arek



Może to też Cię zainteresuje:

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram

Find us on Facebook

Popular Posts